Logo Senatu RP, Senator RP Dorota Czudowska, Logo Prawa i Sprawiedliwości

„Ryszard i Hanka – razem i na zawsze”

Data publikacji: 20 lutego 2014

Ryszard i Hanka – razem i na zawsze                                                                

  11. lutego mija 10 lat od śmierci pułkownika Ryszarda Kuklińskiego, gorącego patrioty i bohatera, który ocalił Polskę – a może i świat, przed nuklearną zagładą. Dziesięć lat temu w „ Piśmie ZR NSZZ Solidarność” (3/229/2004) dzieliłam się informacjami i refleksjami na temat Pułkownika Kuklińskiego, z którym miałam zaszczyt rozmawiać kilka chwil osobiście i wielokrotnie telefonicznie w związku         z zaproszeniem Go do Legnicy na uroczystość  80 Rocznicy Odzyskania Niepodległości oraz objęcia honorowym patronatem tego wydarzenia. Pan Pułkownik patronat przyjął,  przyjechać jednak nie mógł, choć nie było to takie niemożliwe. Przypomnę, że w kwietniu 1998 r. Pułkownik przyjechał do Polski pierwszy raz od ucieczki. Na ile Jego następne wizyty, w tym w Legnicy, były dla niego bezpieczne, tego ja, mimo serdecznych intencji nie mogłam wiedzieć  ani o to pytać. Ryszard Kukliński przysłał  nam list – napisany własnoręcznie – który został odczytany na uroczystym koncercie 11.11.1998r. w Akademii Rycerskiej. Pułkownik marzył o powrocie do Ojczyzny na stałe. Niestety, za życia nie było mu to dane. Pozwolę sobie  w tym miejscu przypomnieć pierwsze słowa z artykułu    sprzed 10 lat:  „11 lutego br. zmarł wielki Polak Ryszard Kukliński. Zmarł nagle  na wylew krwi do mózgu w  wieku 74 lat w Stanach Zjednoczonych, gdzie mieszkał od 1981 roku. Zmarł zbyt wcześnie, jeszcze nam wszystkiego nie powiedział.  Myślę, że przyczyną śmiertelnego wylewu mogło być także to, o czym nie mógł, nie zdążył, bądź nie chciał powiedzieć. Był żołnierzem, a prawdziwy żołnierz mężnie, wielkodusznie i w milczeniu znosi niesprawiedliwy los.  Tętnice mózgu były słabsze niż duch. Nie wytrzymały bolesnych tajemnic, niebezpiecznej wiedzy i kłamliwych opinii, które o nim rozpowszechniano.”( Pismo ZR NSZZ „S”3/229/2004)

           Były plany sprowadzenia prochów Pułkownika i pochówku na Wawelu, jednak został pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkach. Jego prochy sprowadził do Polski  w czerwcu 2004 r. śp.  prof. Józef Szaniawski. Józef Szaniawski  w 2006 roku utworzył także w Warszawie Izbę Pamięci Ryszarda Kuklińskiego[i]. Dzieło tragicznie zmarłego w Tatrach Profesora[ii] kontynuuje Jego syn Filip Frąckowiak.

Przez ostatnie 10 lat ukazało się wiele publikacji i książek o życiu płk Kuklińskiego                        i tragicznych  losach rodziny. Powstały także 3 filmy dokumentalne.                                                                                   W 1997 Andrzej  Trzos- Rastawiecki nakręcił film „Pułkownik Kukliński”, w 1998 powstała „Sprawa Pułkownika Kuklińskiego” – reż. Jolanty Kessler i Józefa Szaniawskiego. W 2008 reż. Dariusz Jabłoński przedstawił „Gry Wojenne”, oraz  ten ostatni film fabularny, o którym mówi dzisiaj cała Polska : „ Jack Strong ”. Bardzo dobrze, że film wszedł na ekrany w 10. rocznicę śmierci pułkownika. Mam nadzieję, że taka fabularna, thrillerowa konwencja filmu zainteresuje głównie „ młodą Polskę”, która bez emocji naszego pokolenia, zachwyci się postacią Ryszarda Kuklińskiego i będzie dumna z człowieka, który utorował powrót Polski do cywilizacji zachodniej i umożliwił obalenie komunizmu. Mam także nadzieję, że część „starszej Polski” będzie chciała w końcu dostrzec  historyczne fakty i przestanie powtarzać za resortowymi dziennikarzami, że pułkownik Kukliński to postać  co najmniej kontrowersyjna. 4.02.b.r. słuchałam w TVP Info  wywiadu red. Kraśki  z byłymi oficerami CIA :
Arrisem Pappasem i Davidem Fordenem. Już na początku wywiadu  red. Kraśko dał piękny popis, mówiąc, że coraz więcej wiemy o pułkowniku Kuklińskim. Kto jak kto, ale red. Kraśko więcej powinien wiedzieć przynajmniej 15 lat wcześniej. Jednym z owoców pracy pułkownika było wejście Polski do NATO. Ale dziennikarze mediów publicznych wciąż muszą mieć wątpliwości, bo któżby wtedy wpływał na  pożądane przez spadkobierców PRL procenty opinii publicznej, na którą również w ocenie pułkownika Kuklińskiego media się powołują. A niby kto te opinię publiczną kształtuje? Redaktor Kraśko pewnie też zgodnie    ze scenariuszem rozmowy na końcu  musiał  zadać pytanie : Więc bohater czy zdrajca?  z naciskiem na zdrajca. Jakby z  prawie 30 minutowej rozmowy                             i wyjaśnień A. Pappasa i D. Fordena  zrozumiał tylko własne pytania.

Moje zainteresowanie  pułkownikiem Kuklińskim nie skończyło  się wraz z Jego śmiercią. Otóż miałam znowu wielkie szczęście i zaszczyt poznać  żonę-panią Joannę Kuklińską – dla męża                       i przyjaciół- Hankę. Kilka lat temu wróciła do Polski, bo tutaj w ojczyźnie, wśród rodziny i przyjaciół chciała spędzić ostatnie lata życia. Zamieszkała w Wałbrzychu. Znajomi z Waszyngtonu polecili Pani Kuklińskiej nasz Ośrodek i kilkakrotnie przyjeżdżała do nas  jako pacjentka. Pamiętamy te wizyty. Po tej formalnej, w gabinecie lekarskim, zostawała jeszcze z nami, by przy kawie porozmawiać  i o innych sprawach. Podziwiałyśmy jej elegancję, dystynkcję i spokój, z jakim przyjmowała swój trudny los. Nie skarżyła się. Co przeszła, nietrudno się domyślić, teraz ułatwia nam to jeszcze film. Życie u boku wysokiego rangą i funkcją  oficera Ludowego Wojska Polskiego, dramatyczna ucieczka z kraju, wyrok śmierci na męża, śmiertelne wypadki synów: Waldemara i Bogdana i ten tragiczny dzień 11.02.2004r.  A tak pragnęli wspólnego powrotu do Ojczyzny.  Pani Joanna Kuklińska była bardzo schorowana, zmarła 2.06. 2013r. w Wałbrzychu. Urna z jej prochami została 13.06 2013r. przewieziona do Warszawy i złożona w grobie męża na Cmentarzu Powązkowskim.                                                                                                                                           Uczestniczyłam w uroczystościach pogrzebowych w Katedrze Polowej i na cmentarzu. Reprezentowałam także Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. Hołd pamięci Joannie                 i Ryszardowi  Kuklińskim złożyłam poprzez oświadczenie senatorskie do Marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. Hołd ich odwadze, cierpieniu i niedocenionym zasługom. Mogiła na Powązkach w końcu połączyła małżonków, znowu są razem i na zawsze w ukochanej Warszawie.                                                                       Wśród wielu wieńców i wiązanek kwiatów najokazalszy był piękny niebiesko- biało- czerwony wieniec od Narodu Stanów Zjednoczonych. Oficjalnego przedstawiciela Narodu Polskiego na uroczystościach pogrzebowych nie było.



[i] Izba pamięci Płk Kuklińskiego znajduje się na Warszawskiej Starówce, ul. Kanonia 20/22. Po tragicznej śmierci prof.  Józefa Szaniawskiego niezwykle oddanego tej sprawie (mimo kłopotów ze strony władz miasta) – jest nadal prowadzona i zachęcamy każdego patriotę do jej odwiedzenia.

[ii] Profesor Józef Szaniawski zginął 4  września 2012 roku schodząc ze Świnicy w Tatrach. Jego śmierć wielu wydaje się do dziś zagadkowa.

 


Projekt i realizacja: ITCentris